Niestety mikołajkowa środa okazała się tragiczna dla jednej z rodzin w Karminku. Pożar powstał prawdopodobnie w garażu i rozprzestrzeniał się dachem na cały obiekt. Na szczęście strażakom udało się zatrzymać rozwój pożaru w trakcie fazy rozgorzeniowej, kiedy rozgrzane gazy pożarowe zbierały się na całej powierzchni dachu. Spaleniu uległ garaż oraz niemal połowa dachu. Po przyjeździe na miejsce zdarzenia strażacy podali dwa prądy wody, jeden na poddaszu aby zatrzymać rozgorzenie i zapobiec dalszemu rozwojowi, drugi na palący się garaż. Na szczęście oprócz strat materialnych nikomu nic się nie stało. W akcji uczestniczyły zastępy JRG Milicz oraz OSP Sułów, Gądkowice i Milicz.